Czy warto rezygnować z kolacji podczas odchudzania? Jeśli nie, to ile czasu przed snem powinno się ją zjeść? Co jest dozwolone, a czego lepiej unikać w wieczornym jadłospisie? Na te pytania często natrafiam, dlatego postanowiłem zebrać i podsumować najpopularniejsze mity dotyczące ostatniego posiłku przed snem.
Wiele mitów na temat kolacji jest sprzecznych, a ich powielanie nie tylko nie pomaga, lecz czasem może wręcz zaszkodzić – zarówno w kontekście utraty tkanki tłuszczowej, nocnej regeneracji, jak i ogólnego zdrowia.
W tym artykule poruszę cztery mity na temat kolacji, które są chyba obecnie najbardziej popularne i warte sprostowania. Czy kolacja jest wrogiem odchudzania?
Kolacja utrudnia odchudzanie?
Przekonanie, że jedzenie kolacji utrudnia proces redukcji tkanki tłuszczowej, nie ma podstaw. Owszem, pominięcie tego posiłku może przyspieszyć proces utraty wagi, jednak podobny efekt można osiągnąć, rezygnując ze śniadania lub obiadu. W rzeczywistości nie zaleca się jednak pomijania posiłków, a raczej zmienianie ich ilości i jakości, co jest znacznie bardziej efektywne i korzystne dla zdrowia. Szczególnie negatywne konsekwencje może mieć pominięcie kolacji po wieczornym treningu, gdyż po wysiłku należy koniecznie zjeść posiłek.
Nie jem po godzinie 18:00.
Trudno dokładnie określić, skąd wzięło się przekonanie, że po godzinie osiemnastej nie powinno się jeść, na przykład kanapki. Absurdalność tego zalecenia staje się oczywista, gdy zdamy sobie sprawę, że w zależności od różnych czynników, jak chociażby praca, jedni zaczynają dzień o szóstej rano, inni wstają w południe, a osoby pracujące na zmiany czasem śpią nawet do wieczora. Czy w takim przypadku zakaz jedzenia kolacji po osiemnastej również miałby obowiązywać?
Na kolację tylko białko.
Teoria mówiąca, że na kolację należy spożywać wyłącznie produkty białkowe, ma podobne podstawy jak te przedstawione wcześniej: ktoś kiedyś doszedł do takiego wniosku, a koncepcja ta została entuzjastycznie przyjęta. W rzeczywistości przekonanie, że wieczorem organizm zaczyna magazynować tłuszcz, niekoniecznie jest prawdziwe. Najważniejsze dla masy ciała i jego składu są dzienny bilans energetyczny oraz jakość spożywanej w ciągu dnia żywności, a nie to, czy ostatni posiłek zawiera białka, tłuszcze czy węglowodany. Co więcej, jedzenie na kolację tylko produktów białkowych może pogorszyć jakość snu, natomiast włączenie węglowodanów może zwiększyć produkcję melatoniny.
Na kolację tylko twaróg.
W środowisku fitness panuje przekonanie, że przed snem należy dostarczać mięśniom aminokwasów, aby uchronić je przed katabolizmem. Kazeina, czyli białko mleczne, które w dużych ilościach znajduje się m.in. w twarogu, jest trawiona powoli, co wydaje się sugerować, że spożywanie nabiału przed snem to dobry pomysł. W rzeczywistości jednak obawy przed nocnym katabolizmem, często podsycane przez producentów suplementów białkowych, są przesadzone. Nie ma dowodów na to, że kazeina jest lepszym wyborem niż białko z mięsa, ryb czy jaj.